Zadzwoń do nas: + 48 607 424 276



Szczęśliwie Skojarzeni

Szczęśliwie Skojarzeni to historie klientów biura matrymonialnego Świat Singla opisane okiem konsultantki. Jednocześnie pragniemy poinformować, że jest to tylko nieznaczna część wszystkich historii zakończonych Happy Endem za naszym pośrednictwem oraz że wszyscy Skojarzeni wyrazili zgodę na ich publikację. Tym samym pragniemy im podziękować za podzielenie się z nami swoim szczęściem. O wielu bowiem skojarzonych parach nie wiemy, możemy się tylko domyślać, a przecież Drodzy Klienci Wasze Szczęście to Nasz Sukces.





Agata - 48 lat, rozwódka, dziennikarka
Mateusz - 54 lata, rozwodnik, pracownik usług

O historii tej pary już wielu klientów słyszało, ponieważ to moja ulubiona historia. Agata i Mateusz stali się parą w moich myślach, jeszcze zanim się poznali. Na spotkaniu z Mateuszem długo rozmawialiśmy o jego oczekiwaniach. Gdy zostawiałam go sam na sam z wypełnieniem ankiety, w myślach szukałam osoby, która mogłaby przypaść mu do gustu. Pomyślałam od razu o Agacie. Gdy wróciłam do pokoju, Mateusz wraz z wypełnioną ankietą podsunął mi karteczkę z numerem oferty z naszej strony internetowej. Zerknęłam na karteczkę, a tam był numer oferty, pod którą kryła się ... Agata. I jak tu nie wierzyć w przeznaczenie? Wydarzenia potem potoczyły się bardzo szybko. Agata była pierwszą kobietą, którą poznał Mateusz i od tej pory nie chciał nikogo więcej poznawać. Agata natomiast właśnie przedłużyła pakiet, mimo, że wcześniej przez 6 miesięcy nie zawiązała żadnej dłużej znajomości. Przyszła jednak do biura i powiedziała "Nie poddaję się Pani Alicjo, szukamy dalej". Wspominam Agatę i Mateusza z sentymentem i prawie każdemu opowiadam ich historię, bo warto wierzyć i nie należy się poddawać. Piękne historie można spotkać nie tylko w filmach.



Sylwia - 35 lat, nauczycielka
Tomasz- 36 lat, manager klubu i restauracji

Sylwia od kilku lat próbowała szczęścia w miłości za pośrednictwem biur matrymonialnych. Mimo, że nie spotkała miłości życia, zawieranie ciekawych znajomości umożliwiało jej wyjścia z domu i nie czuła się samotna. Była klientką innego biura, gdzie niestety szczęście się do niej nie uśmiechnęło i tym razem postanowiła poprosić nas o pomoc. Tomasz z kolei z racji wykonywanego zawodu, nie odczuwał samotności, wręcz przeciwnie, jego krąg znajomych był bardzo duży. Miał jednak dość widoku szczęśliwie zakochanych par, które widywał co wieczór, podczas gdy on sam wracał do pustego mieszkania. Los połączył Sylwię i Tomka w Świecie Singla. Niedawno do biura trafiła kartka z ich wspólnych wakacji z Włoch, a na niej podpis:















Natalia - 34 lata, panna, nauczycielka
Łukasz - 42 lata, kawaler, sportowiec

Łukasz to otwarty, bardzo towarzyski mężczyzna. Po każdym spotkaniu przychodził do biura i omawiał każdy szczegół spotkania, co w przypadku mężczyzn należy do rzadkości. Łukasz, jako że miał nienormowany czas pracy, dysponował dużą jego ilością i bardzo często chodził na randki. Jak sam powiedział, poznał bardzo dużo kobiet "kumpeli", z którymi później umawiał się na przyjacielskie spotkania. Łukasz miał tylko i wyłącznie jeden warunek - kobieta musiała być urodzoną optymistką. Po obejrzeniu zdjęć Natalii, stwierdził, że raczej nie będzie zainteresowany spotkaniem. Jednak po namyśle zgodził się na spotkanie z Natalią, która jest kobietą pełnią energii, a zdjęcia nie zawsze oddają charakter osoby. Co prawda dopiero po kilku spotkaniach oboje zdecydowali, że nie chcą nikogo innego poznawać i spróbują razem pójść w jednym kierunku. Trochę to trwało, ale szczęście na każdego gdzieś czeka. Wystarczy zrobić ten mały krok i czasem zaryzykować.



Marta - 28 lat, panna, urzędniczka
Tomasz- 32 lata, kawaler, pracownik firmy transportowej

Marta przyjechała do Warszawy po studiach, czuła się lekko zagubiona w tak dużym mieście. Miała tutaj niewielu znajomych a weekendy przeważnie spędzała samotnie. Przyszła do biura i powiedziała wprost, że głownie to chciałaby poznać mężczyzn, z którymi mogłaby wyskoczyć do kina lub pubu, ale oczywiście jeśli się zakocha to będzie podwójne szczęście. Wcześniej próbowała poznawać osoby na portalach randkowych, jednak spotkała się tylko z rozczarowaniem. Sama przyznała, że trafiła na pomysł zapisania się do biura matrymonialnego przez przypadek. Przejrzała oferty na naszej stronie i kilka jej się na tyle spodobało, że zdecydowała się przyjść i zapisać. Marta to kobieta z pomysłem na życie i wieloma pasjami, nieco tylko osamotniona. Pierwsze jej spotkanie okazało się pomyłką. Kolejne były już udane, jednak kończyły się przyjacielskimi znajomościami. Dopiero gdy poznała Tomasza, świat wywrócił się jej do góry nogami. Tomasz jest ciepłym i dobrym człowiekiem, wie jak traktować kobietę by czuła się wyjątkowo. Z tego co wiem, nadal są razem i układa im się bardzo dobrze.



Joanna - 30 lat, panna, manager w korporacji
Paweł - 36 lat, kawaler, manager w korporacji

Joasi pakiet w postaci bonu upominkowego kupiły koleżanki na trzydzieste urodziny. Bardzo długo zwlekała z przyjściem do biura. Jak sama szczerze przyznała na spotkaniu, bała się, że do biur przychodzą sami nieudacznicy życiowi, podczas gdy sama uważała się za atrakcyjną i wartościową kobietę. Oczywiście wyprowadziłam ją z błędu. Większość klientów wychodzi z podobnego założenia jak Joasia, jednak bardzo szybko zmieniają zdanie. Joasia nie miała dużo wolnego czasu na przypadkowe znajomości zawierane przez Internet. Podobne podejście do portali randkowych miał Paweł. Również żył w biegu i nie miał czasu na nietrafione znajomości. Było oczywistym, że muszę ich ze sobą poznać. Czy będzie "chemia" między nimi, tego nie wiedziałam, ale było pewne, że będą mieli dużo wspólnych tematów. Oboje chcieli także poznać partnera ze swojego świata. Już po pierwszym spotkaniu zachwycili się sobą nawzajem. Dostałam od nich duży bukiet kwiatów w podziękowaniu za kontakt. Jak układają się ich losy? Nie wiem, ale trzymam za nich kciuki.



Alicja - 39 lat, panna, prawnik
Karol - 45 lat, kawaler, pracownik administracji państwowej

Alicja jest wymagającą kobietą. Wie, czego chce od życia i mocno stąpa po ziemi. Na spotkaniu powiedziałam jej szczerze, że postaram się sprostać jej wymaganiom, ale to może potrwać. Dla Alicji ważne było nie tylko wnętrze człowieka, ale także każdy szczegół, jak ton głosu, gestykulacja, znak zodiaku itd. Bardzo rzadko zgadzała się na jakiekolwiek spotkanie z zaproponowanymi mężczyznami. Za moją namową zgodziła się spotkać z Karolem, a nie było to proste, ponieważ była z góry uprzedzona do urzędników. Karol jest pełnym życia i energii zadbanym mężczyzną. Lubi kreatywny wypoczynek i na pewno nie wygląda na stereotypowego urzędnika. Po pierwszym spotkaniu oboje stwierdzili, że gorącego uczucia z tego nie będzie, ale mieli wiele wspólnych tematów do rozmów i spotykali się z czystej sympatii. Z czasem pojawiło się coś więcej niż sympatia. Widać w przypadku tej pary uczucie potrzebowało dużo czasu i wzajemnego poznania by się rozwinąć.



Paulina - 33 lata, panna, specjalista ds. reklamy
Janusz - 45 lat, rozwodnik, lekarz

Janusz to człowiek bardzo zapracowany. Od kilku lat rozwiedziony, jednak w tym czasie nie udało mu się nikogo poznać. Na spotkaniu powiedział, że przez 3 lata był zalogowany na portalu randkowym, jednak nie przyniosło to żadnych efektów. Miał pewne obawy odnośnie biura matrymonialnego, ale postanowił zrobić ten krok i przyjść. Poznał Paulinę, która była już u nas od dłuższego czasu, jednak jak dotąd z żadnym z Panów nie nawiązała głębszej relacji. Oczywiście obawiała się, że różnica wieku będzie zbyt duża i zbyt widoczna. Okazało się jednak, że świetnie się rozumieją, mają wspólne zainteresowania a o różnicy wieku już dawno zapomnieli. Z ostatnich doniesień wiem, że zamieszkali razem.



Kasia - 28 lat, panna, ekspedientka w butiku odzieżowym
Rafał - 33 lata, kawaler, prawnik

Rafał jest spokojnym, raczej nieśmiałym w relacjach damsko-męskich mężczyzną. Bardzo kulturalny, szarmancki. Kasia jest kobietą wrażliwą, pełną ciepła. Oboje zanim trafili do biura byli w długoletnich związkach, które niestety się rozpadły, a miały skończyć się na ślubnym kobiercu. Byli więc w podobnej sytuacji. Przyjście do biura było dla Rafała świadomą decyzją. Kasia natomiast trafiała przez przypadek. Szukała w internecie sposobów na poznanie partnera i tak trafiła na naszą stronę. To było czwarte spotkanie Rafała, a Kasi szóste. Po pierwszym spotkaniu było kolejne i kolejne. Kasia w głębi duszy liczyła, że powstanie z tego związek, ponieważ od pierwszego momentu podobał jej się Rafał. Rafał natomiast potrzebował troszkę więcej czasu na stwierdzenie, że "to jest to".



Kasia -33 lata, panna, redaktor w gazecie
Tomek -39 lat, rozwodnik, export manager

Kasia to zdecydowana i konkretna kobieta. Pojawiła się w biurze z wydrukowaną ofertą z naszej strony internetowej. Zapisała się, bo bardzo chciała poznać mężczyznę, do którego należała oferta. Wszystko byłoby jak w bajce gdyby nie to, że Robert spotykał się w tym czasie z inną kobietą. Kasia zdecydowała się więc na poznanie innych mężczyzn. Jednak po każdym spotkaniu mówiła "było miło i sympatycznie, ale to nie to". I tak spotkanie za spotkaniem aż poznała Tomka, zadbanego, eleganckiego mężczyznę, który zawsze robił pozytywne wrażenie na kobietach. Jednak jak dotąd nie zaiskrzyło z żadną poznaną kobietą. Jakie było moje miłe zaskoczenie, gdy po spotkaniu z Kasią zadzwonił do mnie i powiedział, że zawiesza pakiet i chciałby dać szansę znajomości z Kasią. Kasia zresztą także bardzo tego chciała. Przyszła do biura i chciała poznać kawalera w wieku do 36 lat a zakochała się w Tomku, rozwodniku z dzieckiem. W miłości wszystko może się zdarzyć...



Maria - 57 lat, rozwódka, pracownik branży nieruchomości
Kazimierz - 62 lata, wdowiec, tłumacz języka niemieckiego

Maria przyszła do biura, ponieważ stwierdziła, że brakuje jej towarzystwa. Nie chodziło jej o miłość i zakochanie się jak nastolatka. Po prostu chciała poznać kogoś, z kim mogłaby spędzać wspólnie czas. Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku Pana Kazimierza. Dzieci już były dorosłe i miały swoje życie a Pan Kazimierz był pełen energii i szukał kogoś do towarzystwa. Maria bardzo bała się wody i wszelkie zainteresowania związane z wodą ją przerażały. Natomiast Pan Kazimierz kochał żeglarstwo. Gdy przedstawiałam Marii profil Pana Kazimierza była na "nie" ze względu na pasje Pana Kazimierza. Jednak jest kobietą odważną, zaryzykowała i zgodziła się na spotkanie. Oboje wpadli sobie w oko. Spotykają sie od dłuższego czasu, wspólne spacery, wyjścia do teatru. Oboje są szczęśliwi.



Wiktoria - 33 lata, panna, handlowiec
Tomasz - 38 lat, kawaler, pracownik korporacji

Wiktorii pakiet zakupiła mama w postaci bonu upominkowego. Mama była zaniepokojona stanem cywilnym córki i postanowiła jej pomóc. Wiktoria, kiedy pojawiła się w biurze, była dość przerażona. Jednak po rozmowie, gdy wyjaśniłam jej, że mamy bardzo dużo klientów w podobnym wieku, odetchnęła z ulgą. Co do wymagań to w zasadzie miała jedno - aby to był kawaler, ponieważ od zawsze marzył jej się ślub kościelny. Idealny okazał się Tomasz- pracowity, odpowiedzialny, marzył by założyć rodzinę. Ich historia jest bardzo prosta. Poznali się, spodobali się sobie i są razem szczęśliwi. Miejmy nadzieję, że już wkrótce stworzą rodzinę.



Zofia - 45 lat, panna, pracownik administracji
Mariusz - 54 lata, rozwodnik, prawnik

Zofia była klientką, która była z nami dość długo. Ciągle przedłużała pakiet. Jak sama twierdziła, spotykała bardzo ciekawych mężczyzn, ale z żadnym nie nadawała na tych samych falach. Jednak nie poddawała się. Wierzyła głęboko, że uda jej się poznać kogoś, z kim zaiskrzy. Gdy po raz kolejny przedłużała pakiet, w tym samym czasie pojawił się w biurze Mariusz - elegancki mężczyzna pod krawatem. Wspólne oczekiwania Zofii i Mariusza nie do końca się zgadzały, ale tak naprawdę dopóki się nie spotkają to niczego nie można było wykluczyć. Udało się i oboje zaakceptowali swoje profile. Zofii co prawda przeszkadzało, że Mariusz ma dwójkę dzieci z poprzedniego związku, ale zaryzykowała i przypadli sobie do gustu.



Kasia - 30 lat, panna, pracownik ministerstwa
Michał - 46 lat, kawaler, właściciel firmy

Michał był naszym klientem od dłuższego czasu. Z racji tego, że jest człowiekiem zapracowanym, nie dysponował dużą ilością czasu na spotkania. Miał za sobą kilka spotkań, jednak z żadną Panią znajomości nie kontynuował. Gdy Kasia pojawiła się w biurze, sprawiała wrażenie ciepłej i skromnej kobiety. Michał z kolei to człowiek z milionem pomysłów na minutę. Sam twierdził, że ma wrodzone ADHD. Szukał natomiast kobiety, która pokocha go za to, jakim jest człowiekiem. Dotychczasowe związki rozpadały się, ponieważ kobietom bardziej zależało na jego pieniądzach i dostatnim życiu, niż na nim samym. Dlatego zdecydował się przyjść do biura. Chciał by kobiety najpierw poznały jego jako człowieka. Kasia była zupełnym przeciwieństwem Mariusza. Jednak mieli wspólną pasję - narty. Najpierw spotykali się tylko po to by dzielić się swoimi przygodami narciarskimi. Z czasem wyjechali razem na narty, ale także jako przyjaciele. Co się tam wydarzyło, tego nie wiem, ale wrócili i dostałam wiadomość o treści " Dziękuję, wiem, że byłem trudnym klientem, ale udało się. Kasia okazała się wspaniałą kobietą." Wniosek nasuwa się jeden: Miłość nie zawsze jest jak uderzenie pioruna.



Karolina - 27 lat, panna, wolny zawód
Maciek - 33 lata, kawaler, przedsiębiorca

W przypadku Karoliny i Maćka sytuacja była prosta. Oboje pojawili się w biurze w tym samym okresie, mieli podobne oczekiwania odnośnie partnera, podobne plany na przyszłość. Od razu umówiłam ich razem. Chociaż do pierwszego spotkania doszło dopiero 3 tygodnie od momentu przekazania kontaktów, ponieważ nie mogli zgrać się w czasie, to udało się im spotkać i nawzajem oczarować. Tworzą partnerski związek, w którym oboje czują się dobrze. Wiem, że nadal są razem, bo dostaje od nich zawsze kartki z życzeniami na święta.



Sylwia - 39 lat, pielęgniarka
Grzegorz - 48 lat, własna działalność

Sylwia zawsze była sceptycznie nastawiona do serwisów randkowych, biur matrymonialnych, spotkań typu "szybka randka-10 randek w 20 minut". Nie wierzyła, że w ten sposób można kogoś poznać. Wierzyła natomiast w przeznaczenie. Zaczytywała się w horoskopach, jednak pomysł poznania kogoś przez Internet lub przez pośrednika w postaci biura matrymonialnego wydawał się jej kiepskim żartem.Sylwia trafiła do Świata Singla przypadkowo. Jej koleżanka, Katarzyna, postanowiła zapisać się do biura, ponieważ ciągłe przebywanie w pracy nie sprzyjało nawiązywaniu nowych kontaktów i rozwijaniu życia towarzyskiego. Najszybszym i najwłaściwszym sposobem wydawała się Kasi wizyta u profesjonalistów, którzy zawodowo zajmują się kojarzeniem par. Padło na nas. Kasia porosiła o towarzyszenie w spotkaniu z nami swoją koleżankę, Sylwię-wspomnianego wcześniej sceptyka. Przyszły więc razem, Kasia, lat 35, otwarta na nowe znajomości i Sylwia-jej przeciwieństwo. Kasia zapisała się do biura i miałam dla niej idealnego kandydata. Mężczyzna lat 48, bez nałogów, rozwodnik, bezdzietny, prowadzący własną działalność - Grzegorz - posiadający licencję pilota General Aviation. Na oglądanie fotografii Kasia przyszła w towarzystwie Sylwii. Kasia, podobnie jak Grzegorz, uwielbiała sport i turystykę, miała podobne poczucie humoru, był tylko jeden problem - panicznie bała się latać, co z kolei kochał Grzegorz. Na spotkaniu niespodziewanie, Sylwia zaczęła wykazywać większe zainteresowanie Grzegorzem. Zauważyłam iskrę w jej oku. Ona, eteryczna blondynka, jednak z ogromnym temperamentem, zodiakalny baran, idealna dla lwa. Co najważniejsze, Sylwia uwielbiała latanie - jej marzeniem na studiach było zostać stewardessą. Los chciał, że została pielęgniarką, ale marzenie pozostało. Pod wpływem chwili zapisała się i za zgodą koleżanki poprosiła o kontakt do Grzegorza. Pierwsze spotkanie Sylwii z Grzegorzem odbyło się po tygodniu od wizyty obu Pań w Świecie Singla. Minął rok, a Sylwia i Grzegorz są nierozłączni, wspólnie podróżują, bardzo często awionetką Grzegorza. W ten sposób Sylwia choć po części realizuje marzenie o lataniu. A Kasia? Niestety nie udało jej się stworzyć związku z żadnym z przedstawionych przez nas mężczyzn, ale cieszy się szczęściem koleżanki i czeka na swoją kolej.




Teresa - 40 lat, panna, nauczycielka
Konrad - 55 lat, rozwodnik, przedsiębiorca

Różnica wieku w przypadku tej pary jest dość znacząca. Teresa nie dopuszczała nawet możliwości, że mogłaby się umówić z mężczyzną starszym więcej niż 7 lat. Sama miała 40 lat, ale wyglądała i czuła się znacznie młodziej, dlatego też podała takie restrykcyjne kryterium dotyczące wieku partnera. Konrad natomiast, mimo, że miał 55 lat, wyglądał na dużo młodszego. Poszukiwał partnerki dużo młodszej od siebie, bo sam był młody nie tylko duchem ale i ciałem. Pod względem innych wymagań doskonale do siebie pasowali. On kochał góry, a Teresa co roku spędzała wakacje w Krynicy Górskiej. On czuły i ciepły, ona uosobienie spokoju i wrażliwości. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie ta różnica wieku. Konrad oczywiście, że bardzo chętnie chciał poznać Teresę, ona natomiast kategorycznie nie chciała zaakceptować profilu Konrada. Zagwarantowałam jej, że będzie miło zaskoczona, jeśli tylko da Konradowi szansę na spotkanie. Finał mógł być tylko jeden.. Happy End.